|
Alves myśli o Wiśle i Numancii
Obrońca, który doznał kontuzji w meczu eliminacyjnym do Ligi Mistrzów, wraca do zdrowia w ekspresowym tempie, nie chcąc opuścić żadnego meczu. Lekarze obawiają się, że Dani Alves może słono za ten pośpiech zapłacić, ale przyznają, że piłkarz prawie nie odczuwa już skutków urazu.
Wraz z decyzją Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, na twarzy Alvesa pojawił się uśmiech. Brazylijczyk wiedział od dawna, że jego debiut w barwach Barcelony w lidze może się opóźnić w związku z karą, jaką dostał jeszcze grając w Sevilii, Federacja postanowiła swoją decyzję anulować, dzięki czemu defensor będzie do dyspozycji trenera.
Dla sztabu Guardioli to wspaniała wiadomość, zważywszy na fakt, że Alves był jednym z najlepszych graczy pre-sezonu. Jego obecność podczas pierwszego spotkania w ramach rozgrywek La Liga na pewno da wiele drużynie, szkoleniowiec może martwić się jednak o zdrowie obrońcy. Czy potrzebnie?
"Jestem bardzo zadowolony, bo nie chciałem długo czekać na debiut; ważne jest dla mnie szybko rozpocząć walkę w lidze. To dobre wieści na dobry początek" powiedział Brazylijczyk dla Barca TV.
Alves nie myśli tylko o spotkaniu z Numancią: defensor zamierza wziąć także udział w rewanżowym meczu przeciwko Wiśle. Pomimo kontuzji, jakiej doznał w pierwszej konfrontacji z Polakami, zapewnia, że "chcę zagrać w Krakowie i pomóc zespołowi awansować do Ligi Mistrzów. Na szczęście kontuzja szybko się zalecza i do czasu wylotu do Polski wszystko powinno być w porządku. Szanuję jednak opinię lekarzy, i jeżeli coś będzie nie tak, nie zagram."
| Autor: Anna Pyszkowska |
Data: 21.08.2008, 11:22:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [4]
|