|
Barca: powrót do przeszłości
Premierowy mecz w Primera Division za nami. Było milion powodów przemawiających za zwycięstwem Barcelony Guardioli w tym pierwszym ligowym spotkaniu, a zakończyło się porażką. Po raz pierwszy od pięciu lat Barca straciła komplet punktów na inaugurację sezonu.
Katalończycy, z budżetem przekraczającym 380 milionów euro nie byli zdolni pokonać ubogich przeciwników z Numancii, którego klubowa kasa zamyka się na 14 milionach euro, co czyni ich drugim najbiedniejszym zespołem w Primera Division. Dawid jeszcze raz zwyciężył z Goliatem dzięki bramce Mario (wartego 120 000 euro), czyli tyle, ile Henry inkasuje co tydzień. Ta Barca przypomina do złudzenia drużynę z zeszłego sezonu, kiedy to nie potrafiła pokonać teoretycznie słabszych Almerię, Hulvę czy Getafe.
Zły obraz z Krakowa powtórzył się niestety jeszcze raz, z tym wyjątkiem, że teraz podopieczni Guardioli grali o ligowe punkty, a nie mieli czterobramkową zaliczkę z pierwszego meczu. Dlatego ta porażka boli bardziej. Jest pewne, że drużyna miała dobrą motywację, brakowało jednak pomysłu, dynamiki, więcej aktywności w poszukiwaniu drogi do bramki rywala i nade wszystko brakło koncentracji w defensywie.
Błędy obrońców dałoby się wytłumaczyć niejako filozofią piłki wyznawanej przez trenera, lecz zespół idzie w złym kierunku z duetem Henry - Eto`o. Francuz kontynuuje niczym niewyróżniające się występy, Kameruńczyk zaś, choć bardzo chce, nie może znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza.
Barceloniści wybiegli na murawę w prawie identycznym składzie, w jakim grali rok temu, wyjątkiem jest tylko Dani Alves. Siedmiu piłkarzy z wyjściowej 11-stki byli w klubie od minimum pięciu lat, a byli bardzo bierni. Może prawdą jest, że zespół potrzebuje jeszcze czasu do wejścia w swój rytm i tylko kwestią dni jest porywająca gra Katalończyków. Może...
| Autor: Szymon Turek |
Data: 01.09.2008, 22:25:00 |
źródło: sport.es |
Ocena: 1.50 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [3]
|