|
Laporta vs. Giralt
Oriol Giralt oskarżył Joana Laportę o wielokrotne kłamstwa. Dodatkowo sternik klubu rzekomo miał podsłuchiwać Rosella. To kontynuacja walki na słowa, która ma się skończyć wyborami w strukturze zarządu. „To były dwa najbardziej intensywne miesiące mojego życia. Mogliśmy się poddać, ale tego nie zrobiliśmy, ponieważ to w dobrej mierze. Warto było doczekać tej chwili, ponieważ całe Barcelonismo potrzebowało debaty tego typu”, wyjaśnił Giralt.
Katalończyk jest niezwykle ostrym krytykiem, po środowym wystąpieniu Laporty powiedział: „Być może wzięliśmy udział w jego ostatniej przemowie. Znowu zaprezentował to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni…kłamał. Powrócił do swojego wizerunku kłamcy”.
Miało to dotyczyć dwóch kwestii. Pierwsza: „Stwierdził, że komitet, który będzie zarządzał klubem, gdy nie będzie prezydenta, nie może dokonywać transferów. Już w 1961 roku mieliśmy podobną sytuację i jakoś kupiono Luisa Suareza. Laporta zaprezentował brak szacunku wobec prawników, którzy ustanawiali status klubu”.
Osoba będąca na czele grupy, która sprzeciwia się Joanowi, wyznała, że było to „Barbarzyństwo. Nawet ja ufam, że Sala i Martin poradzi sobie na tym stanowisku”.
Drugie oskarżenie dotyczyło Rosella: „Całkowicie bezpodstawnie skrytykował go. Całość musiałaby być potwierdzona i udokumentowana”.
Giralt, mimo całego sprzeciwu, stwierdził, że chce sprawy załatwić pokojowo: „Jeżeli pozostanie prezydentem, trzeba będzie mu pomóc. My nie wywieraliśmy presji na kibicach, aby głosowali przeciwko niemu”.
Zaraz po prezentacji Pique, kilka słów powiedział sam Laporta: „Nie chcę brać udział w tych gierkach. Ludzie, którzy starają się o wotum nieufności mają moje poważanie. Chcę, aby wszyscy wzięli udział w głosowaniu i żeby głosowano na NIE”.
„Nie jestem kompetentny, by wypowiadać się na temat statusu. Wiem, że komitet będzie miał ograniczone działanie”, wyjaśnił szef klubu, który przypomniał, że w 2006 roku był problem, aby podpisać umowę z Nikę, gdy nie było prezydenta.
| Autor: Mateusz Hadam |
Data: 04.07.2008, 17:03:00 |
źródło: sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [4]
|