|
Niepewna transmisja meczu Barca-Racing
Jeżeli w pierwszym meczu La Liga coś nie poszło po myśli Barcelony, może zdarzyć się to ponownie. I nie z powodu wyniku, kontuzji, sankcji lub decyzji trenera. Rozmowna „wojna futbolowa” trwa, a bój toczy się o prawa do transmisji meczów, które od dwóch sezonów są bardzo niskie. Barcę czeka przecież kolejny ligowy mecz z Racingiem Santander na Camp Nou.
Transmisja telewizyjna może być zawieszona. Tak jak zdarzyło się to podczas pierwszego spotkania ligowego pomiędzy Espanyolem, a Valladolid, transmisja nie odbyła się przez kłótnię na linii Mediapro i Sogecable, dwiema dużymi firmami zajmującymi się audiowizualizacją meczów ligowych. Bitwa o prawa może toczyć się także pomiędzy Barceloną a Santander.
Prawa do Mediapro, między innymi zajmujące się Primera i Segunda Division, posiada klub kataloński. Niemniej jednak jest jeszcze Sogecable, które opiekuje się transmisją meczów Racingu Santander i mają równocześnie prawa do emisji spotkań na żywo. Dlatego dyskusje trwają.
Transmisja meczu zależy od porozumienia pomiędzy obiema stronami, chociaż, jak przekonano się już na przykładzie Espanyol – Valladolid, kompromis jest bardzo wątpliwy. W każdym razie Barcelona nie może mieć pretensji do Mediapro, które posiada prawa do transmisji meczów Dumy Katalonii. Jednakże, jeżeli Blaugrana nie uzyska po rozmowach z Sogecable praw do transmisji, Barca nic więcej w tej sprawie zrobić nie będzie mogła.
Ta sytuacja będzie powtarzała się nagminnie podczas sezonu. Kłótnia na linii Mediapro a Sogecable może trwać do końca rozgrywek. Wojna o prawa do transmisji niekoniecznie będzie trwać w następnym sezonie. W 2009 roku Mediapro uzyska prawa do transmisji meczów 17 zespołów z Primera i 22 z Segunda, dzięki czemu dyskusje na tematy prawne będą już tylko historią.
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 08.09.2008, 16:35:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [2]
|