|
Niesamowita końcówka! Messi zbawicielem!
FC Barcelona jest mistrzem końcówek. Meczem z Szachtarem potwierdziła tę regułę. Mimo że przegrywała do 87. minuty 1-0, zdołała w ciągu pięciu minut wygrać mecz i zapewnić sobie cenne trzy punkty.
Barca zaczęła bez Messiego w jedenastce, więc tym razem to Argentyńczyk „padł łupem” rotacji trenera. Pierwsze pół godziny meczu nie należało do najciekawszej części meczu, być może brakowało właśnie Messiego. Obie drużyny grały dość nudny futbol, zaliczały wiele strat i tworzyły niewiele sytuacji bramkowych.
Szachtar coraz śmielej zaczął poczynać sobie w końcówce pierwszej połowy. W 37. minucie Valdes powstrzymał strzał Islinho. Siedem minut później Barca nie miała się już z czego cieszyć. W roli głównej znów Ilsinho, który wykorzystał błąd Puyola i przerzucił piłkę nad Valdesem. Blaugrana dostała gola do szatni i miała piętnaście minut na wyciągnięcie odpowiednich wniosków.
W drugiej odsłonie Barca zaczęła więcej atakować. W 53. minucie Alves popisał się wyśmienitym uderzeniem, ale Piatow jeszcze lepszą interwencją. Mecz widocznie się zaostrzał. Spore zagrożenie stwarzał na lewej flance szybki Brazylijczyk Brandao, który uprzykrzał życie Alvesowi.
W 60. minucie wszedł ten, na którego wszyscy czekali – Leo Messi. Osiem minut po tym zdarzeniu to właśnie Argentyńczyk wyłożył piłkę Samuelowi Eto’o jak na tacy. Kameruńczyk chyba spanikował w sytuacji „sam na sam” i minimalnie przestrzelił. W 76. minucie znów Barcę musiał ratować Valdes. Srna uderzył z woleja, a Hiszpan sparował piłkę za linię końcową.
W między czasie Guardiola dokonał jeszcze dwóch zmian – wprowadził Bojana i Gudjohnsena. W 82. minucie ten pierwszy ograł dwóch przeciwników i mocno uderzył w stronę bramki Piatowa, ale tylko w boczną siatkę.
Gdy wszyscy odliczali już minuty do końca meczu, których pozostało zaledwie kilka, Bojan dośrodkował w pole karne prosto w Piatowa, ale temu wyślizgnęła się piłka z rąk, a błąd wykorzystał Messi, który wpakował piłkę do pustej bramki. Kibiców Barcy nielicznie zgromadzonych na Stadionie Olimpijskim oraz graczy Blaugrany ogarnęła euforia.
To nie był jednak koniec niespodzianek w tym spotkaniu. Sędzia Webb doliczył cztery minuty, a Barca chciała je jak najlepiej spożytkować. Minutę po wejściu Mariusza Lewandowskiego na murawę, pomocnik drużyny katalońskiej, Xavi, wypatrzył Messiego, który wykorzystując swoją szybkość dopadł do piłki i przelobował bramkarza gospodarzy. Już wtedy nikt nie miał wątpliwości, że to drużyna Guardioli zwycięży w tym meczu.
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 01.10.2008, 23:04:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 2.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [24]
|