|
Passa utrzymana - 43. Puchar Gampera dla FC Barcelony
Pięć minut wystarczyło, by odebrać wszelkie nadzieje piłkarzom Boca Juniors na zwycięstwo w towarzyskim Pucharze Gampera. Barcelona w mocno rezerwowym i eksperymentalnym składzie rzutem na taśmę zapewniła sobie pierwsze trofeum w tym roku.
Miejscowi kibice, którzy zgromadzili się wczorajszego wieczora na Camp Nou, oczekiwali wielkiego show. Głównie dzięki ogromnej kampanii promocyjnej zarządu FC Barcelony, oraz wynikiem środowego spotkania w Katalonii. Na stadion zawitała także mała grupka fanów Boca, dla których fiesta nie kończy się nigdy.
Guardiola dał szansę piłkarzom, którzy nie zagrali przeciwko Wiśle. Jedynie Marquez i Henry zagrali i z Polakami i z Argentyńczykami. Mecz ten udowodnił, iż Barca dysponuje bardzo szerokim składem. Właściwie poza pozycją lewego pomocnika, oraz prawego, gdy nie może grać Alves, na innych pozycjach Barcy nic złego stać sie nie może.
Boca zostawiło po sobie całkiem udane wrażenie, mimo absencji największych gwiazd, jak Palacio czy Riquelme. Klasę pokazał weteran Palermo, oraz młody Noir.
Pierwsza połowa nie zachwycała poziomem. Niezadowolony Guardiola, nie spoczął ani chwili, ciągle wydając polecenia swoim podopiecznym. Pep wyraźnie chciał pokazać fanom Barcelony, że jego ekipa nie zamierza lekceważyć Pucharu Gampera i zdobyć go. Problemem jednak była komunikacja, gdyż Josep jest przyzwyczajony do trzecioligowych spotkań, gdzie publika nie dopisywała i każdy krzyk docierał do zawodników. Przy kilkudziesięciu tysiącach fanów, nie było możliwości, by słowa Guardioli docierały do wszystkich.
Barca grała bardzo ściśle między formacjami, szczególnie między pomocą a obroną. Bardzo mało miejsca mieli napastnicy, co powodowało stosunkowo mało okazji do zdobycia bramki. Spory błąd popełnił Pinto, który dobitnie pokazał, iż nie jest wartościowym zastępcą Valdesa.
W drugiej połowie Guardiola zdecydował się na cztery zmiany. Na boisku zameldowali się Abidal, Puyol, Jeffren i Pedro. W 57' w poprzeczkę strzelił Viatri. W 63' minucie na murawę weszli Iniesta, Xavi, Vazquez i Eto'o. 10 minut później kibice zgromadzeni na Camp Nou przeżyli niemałe zdziwienie, gdy Viatri wykorzystał błąd obrony i pokonał bezradnego Pinto. Barca starała się wyrównać, lecz wciąż brakowało szczęścia. I gdy wszyscy już czekali na koniec spotkania, w doliczonym czasie gry bramkarza Boca pokonał Puyol. Wspaniałym dośrodkowaniem popisał się Xavi, który wrzucił piłkę wprost na głowę Puyola, a ten nie miał problemów z wsadzeniem jej do bramki.
Gdy fani z niecierpliwością czekali na koniec regulaminowego czasu gry, po raz kolejny wspaniale podał Xavi - tym razem na głowę Eto'o. Kameruńczyk strzelił kolejną bramkę w pre-seasonie, tym samym stając się najlepszym strzelcem F...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Sławek Widor |
Data: 17.08.2008, 08:13:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 5.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [19]
|