|
Podsumowanie VI. kolejki La Liga
Po naprawdę emocjonującej piątej odsłonie Ligi BBVA przyszła kolej na szósty weekend z La Liga. Jak się okazało, piłkarze w tej kolejce nie zawiedli. Liderzy pozostali tacy sami, jednak za ich plecami już szykują się kluby, które chętnie przejmą prowadzenie. Barcelona gromi Atletico w szlagierze, Real traci punkty z Espanyolem, a Malaga wraz ze Sportingiem zadziwiają skutecznością. Jednym słowem - zapraszam na recenzję spotkań VI. kolejki La Liga.
Sobota, 04.10
Villarreal - Real Betis 2:1 0:1 Damia 20` 1:1 Gonzalo 69` 1:2 Llorente 70`
Pierwsza bramka padła po ciągłych atakach gości. Dośrodkował z lewej strony Gonzalez, a jego podanie na bramkę zamienił Damia. Verdiblancos przeważali aż do nieszczęsnych dwóch minut spotkania, a konkretnie do 69 i 70 minuty. Najpierw Ibagaza dośrodkowywał w pole karne do Gonzalo, a ten skierował piłkę do siatki rywali. Chwilę później Llorente pokonał bramkarza Betisu i Villarreal przypieczętowało zwycięstwo na El Madrigal.
Real Betis należy do najbardziej pechowego zespołu La Liga sezonu 08/09. Owy klub spadł na ostatnie miejsce w lidze, jednak ma już za sobą trzech najmożniejszych za sobą - Barcę, Real i właśnie Żółtą Łódź Podwodną. Niestety dla nich nie wiodło im się zbyt dobrze, a raczej zbyt... szczęśliwie! Betis przeciwko Villarreal zagrał naprawdę dobrze i bardzo ofensywnie, jednak dali sobie strzelić dwa gole w przeciągu dwóch minut. Podopieczni Pellegriniego mają po tym meczu 16. punktów, tyle samo, co liderująca Valencia. Warto dodać, że Villarreal ostatnio straciło swojego gola u siebie w lutym tego roku.
Następne spotkania obu tych ekip: 19.10 Espanyol - Villarreal 19.10 Real Betis - Mallorca
FC Barcelona - Ateltico Madryt 6:1 (5:1) 1:0 Marquez 3` 2:0 Eto`o (karny) 5` 3:0 Messi 9` 3:1 Maxi 13` 4:1 Eto`o 18` 5:1 Gudjohnsen 28` 6:1 Henry 73`
Strzelanina na Camp Nou rozpoczęła się już w 3` minucie spotkania. Po dośrodkowaniu Xaviego piłka wylądowała na głowie Marqueza, a ten bez problemu umieścił ją w siatce. Chwilę później Messi faulowany był przez Tomasa Ujfalusiego w polu karnym, a Eto`o to przewinienie zamienił na gola. W 9` minucie meczu Leo Messi oszukał piłkarzy Atletico strzelając na pustą bramkę do nieprzygotowanego Coupeta. Odpowiedź na te trzy gole przyszła chwilę później, kiedy Busquets stracił piłkę na 30. metrze przed własną bramką futbolówkę przejął Maxi i huknął nie do obrony. Pięć minut potem wspaniałym podaniem popisał się Xavi do Eto`o. Kameruńczyk przyjął piłkę, minął Ujfalusiego i nie dał szans francuskiemu golkiperowi. Dziesięć minut minęło, a było już 5:1 dla Barcy! Uderzał Iniesta, piłka wylądowała na słupku i odbiła s...
poprzednia |1 | 2 |3 |4 |5 |następna
| Autor: Przemysław Kasiura |
Data: 07.10.2008, 23:06:00 |
źródło: własne |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [2]
|