|
Porażka była potrzebna
Po porażce Barcelony z Wisłą Kraków postanowiłem poczytać w internecie jak redaktorzy oceniają słabą postawę Katalończyków w meczu z Białą Gwiazdą. Zawiodłem się, ponieważ w prawie w każdym artykule owa przegrana jest zapowiadana jako zniżka formy i "cudem będzie przy takiej dyspozycji wygrać Primera Division". Brak wyrozumiałości i pokory, oraz oczywiście optymizmu, przemawia za takimi felietonami, a autorzy za nic nie chcą spojrzeć na tą porażkę od innej strony - z tej, według mnie, lepszej. Przegrana z Wisłą była potrzebna, co postaram się zaraz udowodnić.
Po primo - nie wolno zlekceważyć rywala. Sentencja owa jest wbijana każdemu piłkarzowi już prawie od małego, któremu przyjdzie spotkać się ze słabszym przeciwnikiem. Barcelona miała nadto przewagę czterech goli z pierwszego meczu, dlatego tym bardziej do tego spotkania się słabiej zmobilizowała. Wisła za to pokazała pazur i zatarła ślad po porażce sprzed dwóch tygodni. Barca przegrała, bo zlekceważyła - będzie to nauczka przed pierwszym spotkaniem ligowym, kiedy Blaugrana zagra w sobotę z beniaminkiem z Sorii - Numancią. Prowizorycznie jest to świeżo upieczony pierwszoligowiec, dlatego często takie zespoły są lekceważone i mniej brane pod uwagę. Stąd nauczka dla Barcy się należała, aby tylko być w pełni przygotowanym na potyczkę z beniaminkiem.
Po secundo - brak Messiego widoczny na boisku. Pep Guardiola będzie musiał starannie dobierać skład przed każdym meczem ligowym, jednak nigdy nie będzie mógł zapomnieć o Leo Messim. Jak widać bez niego gra Barcy się "nie klei", brakuje jej dynamiczności. Argentyńczyk świetnie wypełniłby lukę między linią pomocy, a ataku. Mało tego - trochę "rozruszałby" skrzydła, które funkcjonowały przeciętnie w meczu w Krakowie. Stąd kolejny wniosek - Messi priorytetem.
Po tertio - należy uzupełnić braki. Jak widać było wyraźnie po stracie gola przez Barcę - goście narzucili po tym fakcie niezłe tempo. Ataki jednak były nieprzygotowane i chaotyczne. Uderzenia na bramkę najczęściej lądowały w trybunach, lub po prostu w środek bramki. Blaugrana atakowała, a Wisła broniła się jak nigdy, a jej kontrataki mogły się momentami podobać. Tak naprawdę, to powinno być odwrotnie - to Biała Gwiazda powinna "nacierać" na bramkę Valdesa, a Barca miała spokojnie panować nad sytuacją. Pep musi jeszcze nauczyć swoich piłkarzy koncentracji i spokoju. Widać nie dane było przez całą pretemporadę doświadczyć Barcelonie tego, co tak naprawdę jest kluczem do sukcesu - spokoju, opanowania i przede wszystkim koncentracji.
Barcelona dzięki tej przegranej w końcu zaznała smak porażki, wcześniej za to czując jedynie jak to jest być zwycięzcą. Dla kibica Polaka jest to podwójna satysfakcja, jak Wisła - pols...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Przemysław Kasiura |
Data: 27.08.2008, 13:27:00 |
źródło: własne/foto: sport.es |
Ocena: 5.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [5]
|