|
Wilk syty i owca cała...
Wilk syty i owca cała – to staropolskie określenie chyba najbardziej pasuje do wczorajszego pojedynku pomiędzy FC Barceloną a Wisłą Kraków. Mnóstwo zmarnowanych sytuacji i bardzo słaba skuteczność – to głównie zaważyło na tym, że Duma Katalonii nie potrafiła wygrać z polską drużyną.
W meczu na Camp Nou, Katalończycy pokonali swoich rywali 4:0 i tym samym nie pozostawili wątpliwości, kto powinien awansować do dalszej fazy rozgrywek. Wczoraj jednak podopieczni Pepa Guardioli, razili nieskutecznością. Biała Gwiazda grała zaś, ambitnie i konsekwentnie i zasłużenie wygrała rewanżowe spotkanie. Porażka hiszpańskiej drużyny we wczorajszym meczu nie ma tak naprawdę wytłumaczenia. Nawet fakt, że gracze z miasta Gaudiego grali na 50% swoich umiejętności nie tłumaczy minimalnej porażki z drużyną Mistrza Polski.
Najbardziej dotkliwe sytuacje dla fanów Barcy podczas wczorajszego meczu były pod bramką…Pawełka. Katalończycy stworzyli sobie mnóstwo sytuacji, ale Henry, Bojan, Eto’o, Pique a także Toure nie potrafili ustrzelić choćby jednego gola. O ile w pojedynkach towarzyskich Katalończycy strzelali po kilka goli, to wczoraj nie potrafili ani razu pokonać dobrze dysponowanego bramkarza Wisły. Jeżeli zawodnicy hiszpańskiej drużyny nie poprawią skuteczności i w meczu z Numancią zagrają podobnie jak wczoraj to o trzech punktach mogą zapomnieć. Skoro Bojan z 5 metrów strzela nad bramką, a Toure mając przed sobą pustą bramkę strzela obok niej, to niestety, ale tego meczu po prostu nie da się wygrać. Jaki jest więc sens wyprowadzać kontrataki i próbować stwarzać ładne akcje, skoro trud całej drużyny potrafi zmarnować jeden gracz, który nie potrafi pokonać bramkarza, bądź trafić do pustej siatki.
Na pewno ten mecz da do myślenia nie tylko samym piłkarzom, ale także trenerowi. Pep Guardiola ma kilka dni na przygotowanie swojej drużyny do pierwszego meczu ligowego. Na pewno były gracz Azulgrany zorganizuje swoim graczom trening strzelecki, bo ich strzały, jeżeli można tak to nazwać, były niezbyt celne. Co prawda Katalończycy awansowali do dalszej fazy rozgrywek, niemniej jednak styl, w jakim wczoraj przegrali z Wisłą Kraków, był naprawdę żenujący. Na pewno w głowach graczy z Katalonii był wynik 4:0 z pierwszej konfrontacji, ale w żadnym stopniu nie tłumaczy to słabej gry i porażki, jakiej doznali goście na stadionie Białej Gwiazdy.
| Autor: Robert Herdy |
Data: 27.08.2008, 09:25:00 |
źródło: Własne/ fot: FC Barcelona.cat |
Ocena: 3.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [7]
|