|
Wściekły Sanchez Llibre
Prezydent Espanyolu, Daniel Sanchez Llibre zaatakował słownie sędziego Medinę Cantalejo po przegranym w niesamowitych okolicznościach przez Espanyol meczu derbowym z Barceloną 1:2.
Biało-niebiescy sprawili niespodziankę, zdobywając bramkę w 19. minucie meczu. Jej autorem był Coro, choć asystę przy jego trafieniu można zaliczyć Victorowi Valdesowi i sędziemu spotkania, który nie zauważył faulu na goalkeeperze Barcelony. Tuż przed przerwą za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał gracz gospodarzy – Nene.
Tak zaczął się dramat Espanyolu, który najpierw stracił bramkę po błędzie obrony i bramkarza na 1:1, której autorem był Thierry Henry. Następnie, w 10. minucie doliczonego czasu gry (mecz przedłużony przez wybryki kibiców obu zespołów) Medina Cantalejo podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny, który na bramkę zamienił Messi i Barca mogła się cieszyć ze zwycięstwa.
Prezydent Espanyolu, Sanchez Llibre nie krył swojej frustracji wobec ostatniej decyzji sędziego w sobotnim spotkaniu.
„Można grać w dziesiątkę, a nawet w dziewiątkę przeciwko jedenastu, ale nie da się tego robić, kiedy na placu gry znajduje się ktoś, kto stara się nas skrzywdzić” – wypalił po meczu. – „Jeśli ktoś chce, by wielkie kluby za wszelką cenę okupowały czołowe miejsca w tabeli, niech pójdzie, założy nową ligę i inni będą mogli do niego dołączyć. Pozostałe zespoły walczą ciężko o każdy punkt i szkoda, że muszą być oszukiwane na korzyść wielkich zespołów.”
Sanchez Llibre poruszył również sprawę zamieszek, do których doszło w 70. minucie spotkania: „Mamy zamiar rozmówić się z zarządem ligi i przeprowadzić konkretne działania w tej sprawie.”
| Autor: Kuba Seweryn |
Data: 28.09.2008, 12:38:00 |
źródło: goal.com |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [3]
|