|
Wywiad z Julio Alberto: "Czuję się jak chłopiec w nowych butach”
Na jego twarzy maluje się szeroki uśmiech. Jest szczęśliwy i spokojny o siebie. Julio Alberto obchodzi dzisiaj swoją złotą rocznicę: 50 lat. Minęło pół wieku, a przez połowę życia Barca była w jego sercu. Z tej okazji otrzymał również wielki prezent. Kilka tygodni temu Joan Laporta mianował go na Dyrektora Szkółki FC Barcelona.
Powodzenia!
Dziękuję. Prawdę mówiąc czuję się jak chłopiec w nowych butach.
Niewątpliwie. To powrót do życia…
Najważniejszą rzeczą jest cel. Praca w Barcy jest jednym z największych przywilejów, jakie dało mi życie.
Pracowałeś już w Fundacji…
Tak, jako członek Społecznej Komisji i koordynator naborów. Byłem również odpowiedzialny za trenerskie kursy taktyczne i monitoring w takich krajach, jak Senegal, Kosoko, Honduras, Maroko.
A teraz Szkółka…
Wiadomość o tym przekazali mi Albert Benaiges, Talín Alexanko i Rafael Yuste, chociaż już na początku września Joan Laporta coś insynuował. Jestem bardzo wdzięczny prezydentowi i całemu klubowi za zaufanie, jakim mnie obdarzyli. Laporta pokazał mi wiele razy, że jest wspaniałym człowiekiem i nadzwyczajnym prezydentem.
Wielkie wyzwania przed tobą. Lipiec…
I bardzo piękne. Jako trener, którym jestem, nie ma niczego lepszego niż szukanie ziarenka piasku, które w przyszłości byłoby w stanie budować Barcę, kulturę klubu, które rozwinie się w sensie sportowym i kontynuuje tradycję.
Co planujesz?
Wzmocnienie naszego modelu klubu. Na tyle, ile mamy szkółek rozmieszczonych w różnych punktach na świecie, Barca jest idealnym symbolem klubu piłki nożnej. Chcemy mieć najlepszą szkółkę, być wzorem do naśladowania.
Przybyłeś, by naprawić projekt, który już istnieje…
Tak jest. Został zaprojektowany przez Miquela Puiga i Paua Martíego. Razem z poprzednim dyrektorem, José Combo, na tym poprzestali.
Co będzie można odnaleźć w Szkółce?
Edukację przez piłkę nożną. Wartości, takie jak przyjaźń, reguły, normy… i wielka współpraca. Tutaj się o nich zatroszczymy a zarazem ich zepsujemy. Wtedy otrzymamy wspaniałych, fantastycznych piłkarzy. To ostatni cel, jaki obraliśmy.
Jak widzisz siebie w pracy z maluchami?
Ja? Uwielbiam je. To bardzo zwariowana sprawa, by pracować z dziećmi, kształcić ich, próbować wpoić im własną wiedzę i doświadczenie. Pod warunkiem, że będę mógł trenować z nimi na Mini Estadi. Mam nadzieję, że za rok klub będzie mógł być dum...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 07.10.2008, 19:45:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [1]
|