|
Wywiad z Martinem Caceresem
Martin Caceres był jedną z większych rewelacji ostatnich rozgrywek ligowych; 21-letni piłkarz został ostatnio ściągnięty przez Barcelonę. Urugwajczyk gra ostro, mówi szybko i chce żyć wolno.
Jakie są pierwsze wrażenia z bycia piłkarzem Barcelony?
"Przybycie do takiego klubu jest najlepszą rzeczą, jaka mogła mi się przytrafić. Nie mam zbyt wiele doświadczenie w świecie futbolu, ale porównując to, co dzieje się tutaj, a co było w Recreativo, widzę ogromną różnicę."
Pod jakim względem?
"Mówię o atmosferze w zespole, zainteresowaniu mediów i ludzi, komforcie. W Recreativo nie było czegoś takiego."
Na przykład...
"Przygotowanie do sezonu znacznie różni się od tego, które robiłem wcześniej. Tutaj wszystko idzie jak w zegarku, poza tym, trenuję z piłkarzami, których od zawsze podziwiałem. No i zaczynam dbać o to, co piszą o mnie w prasie."
Widać dość małą u Ciebie zmianę w zachowaniu, nadal mówisz szybko i dajesz obraz siebie jako osoby nieśmiałej.
"Trochę przerażające jest oglądanie w salonie prasowym tylu ludzi. Próbuję z tym walczyć, ale od momentu, jak się do mnie zwracają, uspokajam się."
Dużo pracujesz dla zespołu, czy myślisz o sobie?
"To normalna sprawa, kiedy myślę o ostatnim roku spędzonym z Victorem Munozem jako trenerem. Bywało trudno, ale warto było pocierpieć, żeby teraz zbierać tego owoce. Zawsze powtarzał nam, że nawet jeżeli nie możemy wygrać, musimy biegać. Możemy grać, ale musimy biegać."
W drużynie jest wielu obrońców, Ty jesteś jednym z nich...
"Tak, najbardziej odpowiada mi ta pozycja."
Ludzie czekają na ruch trenera, pomówmy o tym.
"Mogą mnie widzieć jak Puyola, praktycznie potrafię grać tak jak on, jeśli chcę. Na boisku daję z siebie wszystko. Jestem defensorem i dobrze się tutaj spisuję."
Jesteś bardzo młody i przybyłeś do wielkiego klubu. Kto pilnuje, żebyś się tutaj nie zatracił?
"Dla mnie, jak i reszty zespołu, taką osobą jest Pep. On chce wszystko zmienić i robi to bardzo dobrze, ale też dba, żebyśmy zostali sobą."
Dużo wymaga?
"Kładzie na nas pewien nacisk, związany z meczem o Ligę Mistrżów. Mówi, że musimy o tym myśleć, ponieważ od tego zależy to, jak będzie wyglądał cały sezon."
Agresywność jest jedną z cech tej gry...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Anna Pyszkowska |
Data: 25.07.2008, 11:34:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [5]
|